nic …

..powinnam już spać..w tv reklama auta, na stoliku resztki sosu i grillowanej cukinii…mam już całkiem długie włosy i wiąż ten sam kompleks grubych ud…

rzeczy dobre należy zostawić w spokoju

wieje silny wiatr ale słońce skutecznie niweluje jego chłód, piasek jest zimny , jesienny…dziś nad ranem spacerowałam po nim boso z kimś nowo poznanym, z kimś mi obcym ale niezmiernie ciepłym, czułym, zabawnym….mimo ogromnej chęci by to trwało należy odpuścić..należy z podniesionym czołem , zapachem na koszuli odejść nie oglądając się za siebie bo jak się okazało wszelkie próby przedłużania doskonałości skutkują jedynie marnością i rozczarowaniem…zostawię wiec te dobre rzeczy…tam na plaży, na przesiąkniętej dymem kanapie SPATiFu….do dobre rzeczy należy zostawić w spokoju

dysonans poznawczy..

..o co chodzi z tym całowaniem..facet zachowuje sie jak burak a całuje jak anioł, pisze piękne teksty a prozaiczna rozmowa to duży wysiłek…cos mi sie w tym wszytskim nie  zgadza..po co być dupkiem na zewnątrz..a może być wrażliwym na sprzedaz ale wówczas co z calowaniem pro bono???..duże dziecko którego łysa głowa nie zdradza wieku ..skrepowanie nagością mimo werbalnego ekshibicjonizmu…podoba mi sie ta zagadka bo ta jak oni sa zawsze małymi chlopcami tak my kochamy gdy sa niegrzeczni…

when she dances

..kojarzy mi sie z zieloną wykładzina, piwem i mrokiem..kojarzy mi sie z czasem gdy byłam biedna szczupła i szczęsliwa..z czasem gdy jednyny mój problem sam sie rozwiązał odchodząc..z czasem gdy moja niewinnośc mieszała sie ze śmiałością a dżinsy były idealane na sylwestra…teraz jest inaczej..jest przeciwieństwem łatwych problemow i trudnych rozwiązań…

całowanie

..przyjemnie jest znowu czuć to co kiedyś sprawiało mi ból..zadręczanie sie przyjemna bezsennością spowodowaną podnieceniem..a w jego oczach nie ma już nawet wspomnienia …przyjemne jest wracanie do całowania..długiego całowania bez zastanowienia…zrobił to o czym marzyłam od dawna, nie pytal mnie o zdanie, nie zastanawialał sie, nie probował nawet adorować, calowal tak jakby nikt inny nie smakował tak jak ja, jakbym była świeżą miętą, pysznymi lodami..czymś nieziemsko smacznym. mogłam sie oderwać od jego ust, języka..na samą myśl jest mi gorąco…

..przysiega

..na lepsze i na gorsze ze sobą…taka przysięga mimo woli.bo
żyje się ze sobą bez pytania o akceptacje..jbez kompromisów, jest się zmuszonym
do własnej obecności…do własnej grubości. Do własnej intelektualnej
przestrzeni.. do głupoty  w emocjonalnych
decyzjach, do nałogów…samo destrukcji, zniszczenia jedynego życia jakie mam..

rubber and soul..

…owijam gumka recepturka mojego ducha..moja ja scickam mocno w palcach by pościć wolno myśli, wydusić z ciała..zacisniętego gardała…ruszam w droge by odplynać bo to naprawde kocham …

moja dusz..

. w moich snach jestem… leże na podłodze, przepełniona twoim głosem, ale dusza moja jest moja..gapisz sie na mnie gdy nie patzre, całujesz gdy już tego nie chce, oszukujesz, zaglądasz do mojej duszy ale ona jest tylkio moja, tylko moja..,.a wtedy gdy juz nie ma cie w mojej głowie pojawiasz sie w tym samym miejscu w tym samym czasie i chcesz wejśc nieproszony…

..zła

…jak ajestem wściekła…na wszyskich..na wwszystko..na siebie..na deszcz..na brak słońca..na niesprawiedliwość..jestem wściekła bez powodu..jestem zła i chciałabym odejść…ale może jeszcze nie tym razem…