całowanie

..przyjemnie jest znowu czuć to co kiedyś sprawiało mi ból..zadręczanie sie przyjemna bezsennością spowodowaną podnieceniem..a w jego oczach nie ma już nawet wspomnienia …przyjemne jest wracanie do całowania..długiego całowania bez zastanowienia…zrobił to o czym marzyłam od dawna, nie pytal mnie o zdanie, nie zastanawialał sie, nie probował nawet adorować, calowal tak jakby nikt inny nie smakował tak jak ja, jakbym była świeżą miętą, pysznymi lodami..czymś nieziemsko smacznym. mogłam sie oderwać od jego ust, języka..na samą myśl jest mi gorąco…