pomimo wszystko…

..mały Mi skończył dziś osiem miesięcy..jest nieznośny i łobuzowaty..boję się o niego , o każdy oddech….teraz śpi a ja szoruje ze zmęczenia powieki…jesteśmy od wczoraj w nowym miejscu, przestronnym i jasnym, przeżyliśmy przeprowadzke i adaptacje..i chociaż powtarzam sobie codziennie że wszystko bedzie dobrze czuje ogromny ciężar i zmęczenie…bo przecież musi sie  udać pomimo wszystko..