…bardzo tęskniąca za zapachem terpentyny

….jak dobrze otworzyć czasem oczy …zobaczyć prawdziwa przyjaźń w kilku słowach które mogły być napisane tylko z miłością…i  nie musza być miłe , nie muszą kadzić dozgonnym oddaniem, mogą karcić….przywracać spokój…przypomnieć o prześpiewanych wieczorach na ciepłej….przypomnieć o marcowym malowaniu….najpiękniejszym na świecie….przypomnieć o czasie który czyni nas lepszymi…jeszcze tylko wspólnie otworzyć butelkę wina , usiąść wygodnie z płótnem , porozmawiać o miłosnych falstartach ..spóźnionych kochankach i o tym że anioły czasami tez maja wolne….

…shower…


…wszystko co ostatnio pisze wydaje mi się bezbarwne…bez wyrazu…winię klawiaturę….brak wina i papierosów, puchnące  kompleksy…chciałabym napisać wyszukane frazy o niewyszukanym romansie , wściekłości i rozczarowaniu …napisać o sennych marzeniach, które nadal są sposobem na insomnie…..odlecieć…tak chcę….chcę w końcu napisać cos co warte jest przeczytania…. jak ta ukryta piosenka A.M. po Jagged Little Pill…

…krew i woda..

..walcze sama ze sobą…jestem sama..tak naprawde zawsze byłam..czasami tylko byłeś przez chwile..emocjalna fatamorgana…pragnienie odbierało rozsądek….jak upajałeś mnie winem własnymi ustami….

…niemoje miasto głupia Ty…chyba Ty


…a ulica jakby płynęła i w obłokach tonąc pusta o wschodzie…w szarości piękna lampami oparta o niebo jest niemoja a oddech mi kradnie z każdym  krokiem…gdzieś tylko zagubiony podchmielony spacerowicz oswojony połami marynarki chwyta dzień jakby nie wierząc że to miasto śpiewa nieustannie i nie na złość….tylko gołębie szare jak te kamienie po których idę trzepocą opowiadając nawzajem dobre rzeczy…brak mi tylko fortepianu na dachach płynącego z melodią…fortepianu a nie trąbki, to nie to miasto głupia….

..upał

….brzoskwinie zimne i soczyste…słodkie….kojące głód i pragnienie…rozpływają się na języku i chłodnym strumieniem sprawiają że zamykam oczy….przykryta jedynie prześcieradłem czuję wilgoć na sobie i w powietrzu…czuję jak ciężkie powietrze wydobywa się z ust do nikąd…mógłby tu być…leżeć na prześcieradle kradnąc mój czas…dając mi pić…

…od wczoraj wiem za dużo ….liczby….wykresy….znowu leki….gotowane warzywa…brzoskwinie są prawie zabronione ale nie mogłam się oprzeć…..